środa, 2 stycznia 2013

2012

podsumowując ten rok: chyba najlepszy, nie licząc niektórych rzeczy .. Czesterek i wypadek, to najgorsze co mogło mnie spotkać. prawie 2 miesiące totalnego bezruchu tylko leżenia było okropne - nikomu tego nie życzę. również po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie", nawet chyba aż za bardzo się sprawdziło, ale wciąż jest ich kilku ale prawdziwych. bez wsparcia rodziny, przyjaciół i chyba najbardziej Miłosza wcale nie byłoby tak łatwo  wyjść z tego. mam nadzieję, że w wakacje odłożę w końcu kule i spędzę je tak samo fantastycznie jak poprzednie :)
dziękuję wszystkim, którzy ciągle odwiedzają mojego bloga, przy czym nabijają mi zadziwiająco dużą oglądalność - aż jestem zdziwiona :P 
a niżej całoroczna fotorelacja, jedynie bez sesyjek z dziewczynami :)























































6 komentarzy:

  1. hahahah jakie foty! piekne ! <3 / |<@J@

    OdpowiedzUsuń
  2. Fenczur złocistyyyyyyy!!!!!!!!!!! :*
    /g.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nic nie zmieni tego co było....

    OdpowiedzUsuń
  4. Według kalendarza grudniów koniec jest w maju, czas się żegnać ;/

    OdpowiedzUsuń